Prolog: Droga przez czas i światy
Planeta Ux i Era Buntu Na Ux dorastałem pod dwoma słońcami. Ich cykle przecinały niebo jak znak nieskończoności. Dlatego dni się wydłużały, a ziemia słabła. Wkrótce pojawił się głód oraz
Planeta Ux i Era Buntu Na Ux dorastałem pod dwoma słońcami. Ich cykle przecinały niebo jak znak nieskończoności. Dlatego dni się wydłużały, a ziemia słabła. Wkrótce pojawił się głód oraz
Poranek na Ux Właśnie rozpoczął się dzień, dlatego otworzyłem oczy szybciej niż zwykle. Przez chwilę leżałem w łóżku, które w moich snach stawało się statkiem. Dryfowałem nim po morzach przygód
Gdy byłem mały, mieszkaliśmy w bloku koło lasu, który rozciągał się po jego zachodniej stronie. Zawsze intrygowało mnie to, co tam jest. W piątek o północy postanowiłem się wymknąć z
Wieczorna nauka Wieczór zapadł cicho, dlatego usiadłam przy biurku i otworzyłam podręcznik do historii. Za oknem słychać było świerszcze, a ciemność lasu wciskała się przez szybę. Lampa na biurku dawała
Czytaj dalejSekrety Roniego Aliena – Wizja Janki przy biurku
Był późny wieczór i właśnie wracałam z zajęć. Ulica była niemal pusta, dlatego każdy krok odbijał się echem od kamiennych ścian. Latarnie rzucały żółtawe światło, które rozcinało ciemność i układało
Życie na Ziemi zmusiło mnie do podporządkowania się zasadom, których nigdy do końca nie rozumiałem.Choć starałem się dostosować, ludzie postrzegali mnie jako osobę niezrównoważoną i niebezpiecznie odmienną.Wzbudzałem lęk, a jednocześnie
Znalazłem się gdzieś, gdzie nigdy nie byłem. Była to czerwona głębia, tak jakby szeroka grota zwężająca się w głąb. Na ścianach były duże wypustki i brunatne kamienie. W oddali można
W tym czasie myśmy już byli u schyłku czasoprzestrzeni. Przed nami żarzyło się białe światło, a na końcu było widać niewyraźne zarysy przedmiotów. W końcu wylądowaliśmy w drugim wymiarze. Niestety
Lecieliśmy po krętej ciemnej zjeżdżalni przez szklany korytarz. Patrząc się na ściany widziało się swoją przeszłość aż od narodzin. Byłem całkiem mały, a na sali kręciło się sporo ludzi, wyglądających
Moja podróż tunelem zakończyła się w tajnej kryjówce ZA. Czyli z deszczu pod rynnę, chociaż może mnie nie zauważyli. Pokój przypominał grotę, w której mieszkają nietoperze, a wewnątrz tak jak