Z pamiętnika fabrykanta – przypływ Masta

Z pamiętnika fabrykanta – przypływ Masta

Narkoman po chromium w trakcie opuszczania umysłu.

Było cicho. W tej ciszy, a raczej w tym, co po niej zostało, pulsował rytm żywej fabryki. Jej oddechy były regularne, mechaniczne, ale niepozbawione emocji. Pudła z surowcami same przemieszczały się po torach, jakby rozumiały, dokąd muszą dotrzeć. Ramiona montażowe poruszały się z ostrożnością godną rzeźbiarza, choć nikt nie patrzył. Nikt nie oceniał. Fakturowane ekrany informacyjne migotały nie z potrzeby, ale z nawyku. Człowiek nie był tu potrzebny.

W świecie Chromoplastów, 95% społeczeństwa nie pracowało. Nie musiało. Fabryki nadzorowały się same. Jedzenie podawane było rurkami, system dozował energię i chemiczne ukojenie. Ludzie siedzieli godzinami w swoich celach mieszkalnych, zapatrzeni w ekrany, przesuwając palcem po niczym. Byli spokojni. Głodni nie byli nigdy. Wyglądali jak domowe zwierzęta robotów.

Ci, którzy nie potrafili pogodzić się z tą formą egzystencji, wędrowali. Wędrowcy byli osobliwi: nie mieli planów, jedynie pytania. Niektórzy z nich eksperymentowali z Chromoplastami, substancjami lub urządzeniami, które oddzielały umysł od ciała. Dosłownie.

Pierwsze dawki pozwalały przenieść się do czyjejś głowy. Słyszeć myśli, a czasem mówić za kogoś, szeptem podpowiadać, przesuwać impuls. Przy piątej dawce człowiek przestawał rozumieć, które myśli są jego własne. Przy dziesiątej serce zatrzymywało się, ale świadomość trwała dalej.

Tak narodził się problem: duchy ludzi żyjące jako głosy w cudzych głowach. Czasem pomocne, czasem natrętne. A czasem wrogie.

W tym świecie nie brakowało ludzi, którzy szukali cudzych głów, by w nich zamieszkać. Jedni wierzyli, że to droga do nieśmiertelności. Inni, że tylko tak można zobaczyć świat naprawdę.

I było jeszcze jedno przekonanie, które niektórzy wypowiadali szeptem:

„Jeśli odejdę stąd, może będę wolny. Bo co, jeśli śmierć to tylko brama, a nie kres?”

Tak mówili ci, których głosy przestały być słyszane.

Bo w tym świecie wszystko było świadome. Poza samym człowiekiem.

Z pamiętnika fabrykanta »

Opowieści o dystopii Ai

Mexi
Mexi
https://www.uxologic.pl