Dees

Dees to niezwykłe owady występujące w świecie Oriona, uznawane za odpowiedniki pszczół. Odgrywają kluczową rolę w ekosystemach i kulturze Orian, a ich wygląd budzi respekt i podziw.
Wygląd i budowa
Dees osiągają rozmiary niemowlęcia. Ich ciała są krępe i masywne, pokryte twardym, matowym pancerzem w odcieniach szarości i czerni. Najbardziej charakterystyczna jest twarz, gdyż przypomina maskę gazową z wyraźnymi, ciemnymi otworami przypominającymi filtry. Z przodu wyrastają zakrzywione czułki, które pulsują, gdy owad komunikuje się z innymi osobnikami. Skrzydła są półprzezroczyste, lecz zaskakująco mocne, zdolne unieść ciężar całego ciała.
Zachowanie
Dees żyją w ogromnych rojach. Podobnie jak ziemskie pszczoły organizują się w ścisłą hierarchię od robotnic po matki-królowe. Ich głównym zajęciem jest gromadzenie pyłku i wytwarzanie gęstego, czarnego nektaru, który stanowi podstawę pożywienia wielu mieszkańców Oriona. Dees są niezwykle pracowite i potrafią nieprzerwanie latać przez wiele godzin, transportując ciężkie ładunki w fabrykach i na polach.
Środowisko życia
Spotyka się je głównie w fabrykach owadzich inżynierów, gdzie pełnią funkcje transportowe.
Ich gniazda budowane są w monumentalnych, organicznych konstrukcjach przypominających mrowiska połączone z maszynami. Często widać je także na polach kwiatów Ferolisów, skąd pozyskują nektar.
W najgłębszych partiach gniazd Dees znajdują się kokony kondensacyjne, z których pozyskuje się włókno zwane Silkanem. Jest to naturalna substancja o niezwykłej trwałości i elastyczności, używana do wyrobu szat sanitariuszy w klinikach Nuri. Silkan przewodzi ciepło i energię, dlatego ułatwia stabilizację ciała w trakcie leczenia gorączki onirycznej. Zbiór włókien następuje dopiero po opuszczeniu kokonu przez Dees, co czyni proces całkowicie bezpiecznym dla kolonii.
Znaczenie kulturowe
Dla Orian Dees są symbolem siły zbiorowej i pracy. Ich twarze, przypominające maski, budzą respekt, ale i grozę.
Przez to Dees często pojawiają się w mitach jako strażnicy fabryk i uosobienie nieprzerwanego wysiłku. W pamiętnikach fabrykantów opisywano je jako wiernych towarzyszy pracy, choć ich obecność budziła też lęk wśród dzieci, które zaglądały do wąskich korytarzy fabryk.
